Modny Kraków

Twierdza Kraków

Przeszło 150 lat temu, w czasie kiedy Kraków znajdował się pod berłem monarchii habsburskiej władającej cesarstwem Austro – Węgier, cesarsko – królewscy stratedzy opracowali plan otoczenia miasta systemem potężnych, nowoczesnych fortyfikacji, które w efekcie uczyniły Kraków jedną z najpotężniejszych twierdz w Europie. Choć nigdy nie zdobyta, Twierdza Kraków toczy dziś ciężką batalię z wrogiem, do walki z którym nie została przygotowana – broni się przed zapomnieniem.

Twierdza Kraków

Kraków został uznany za twierdzę w 1850 roku, mimo że już rok wcześniej rozpoczęto prace fortyfikacyjne wokół Wawelu i Kopca Krakusa. Wbrew ogólnemu mniemaniu głównym motywem budowy dzieł obronnych w Krakowie nie była chęć dominacji nad miastem – do tego nie byłyby potrzebne aż tak rozbudowane systemy obronne. Przyczyna tak zaawansowanych prac leżała gdzie indziej. Otóż w połowie XIX wieku, Austro – Węgry, zacieśniające coraz bardziej współpracę z Prusami zaczęły obawiać się carskiej Rosji. W razie konfliktu ze wschodnim sąsiadem, Kraków zajmowałby niezwykle ważną strategicznie pozycję – leżał bowiem na linii spodziewanych uderzeń ze strony Warszawy i Lwowa, zapobiegając wdarciu się wojsk najeźdźcy na teren cesarstwa przez Słowację. Ponadto w czasach, kiedy kolej była głównym środkiem transportu, Kraków był bardzo ważnym punktem komunikacyjnym. Dlatego właśnie zdecydowano o budowie twierdzy, która byłaby w stanie stawić skuteczny opór ewentualnemu agresorowi. Nadzór nad wykonaniem planów objął hrabia August Cadoga.

***

Rdzeń twierdzy stanowiły fortyfikacje Podgórza oraz Wawel. Na przedpolu miasta zbudowano cztery silne obiekty, zdolne do walki w izolacji. Na południu powstał fort Krakus, otaczający Kopiec Krakusa, na zachodzie, wokół Kopca Kościuszki zbudowano potężny, bastionowo – poligonalny fort Kościuszko, a na wschodzie, dwa forty reditowe (fort, którego centralny punkt stanowi redita, czyli murowana działobitnia), nazwane Luneta Warszawska i Luneta Grzegórzecka. Dodatkowo na Krzemionkach powstały dwa forty wieżowe; Święty Benedykt oraz Krzemionki. Podczas budowy Lunety Grzegórzeckiej wydarzył się wypadek; zawaliła się redita. Fakt poważnego uszkodzenia fortu bez udziału wroga wydał się wielu mieszkańcom wielce zabawny, czego efektem była krążąca po ulicach Krakowa piosenka: „Nie trzeba Moskali, bo się samo zwali, Przychodźcie Francuzy, obaczycie gruzy”. Równocześnie wiele budynków w mieście adaptowano do roli wojskowej.

***

Od 1854 roku, na skutek zaostrzenia stosunków z Rosją po wybuchu Wojny Krymskiej, podjęto decyzję o otoczeniu miasta drewniano – ziemnymi szańcami polowymi (FS – Fieldschanze), a na ich załamaniach budowano bastiony, oznaczane następnie cyframi rzymskimi. Rozbudowywany był też rdzeń twierdzy, w latach 1856 – 59 powstały m.in. potężne bliźniacze bastiony III Kleparz i V Lubicz. W 1857 roku rozpoczęto budowę trzech nowych fortów reditowych – Pszorna, Zarzeką i Krowodrza. W latach 60 – tych i 70 – tych, szybki rozwój broni ofensywnej, szczególnie artylerii, wymógł kolejne prace związane ze zwiększeniem potencjału obronnego miasta. W odległości od 7 do 12 kilometrów od centrum powstało trzynaście pentagonalnych szańców artyleryjskich, przebudowanych następnie na forty artyleryjskie. Na skraju Lasu Wolskiego powstał dodatkowo pierwszy w tej części Europy fort pancerny „Skała”.

***

Koniec XIX wieku upłynął głównie pod znakiem dostosowania twierdzy do zmieniających się warunków walki związanych z dalszym rozwojem broni artyleryjskiej. Powstały też nowe obiekty – na froncie północnym zbudowane zostały dwa wielkie forty pancerne Węgrzce i Dłubnia oraz mniejsze forty piechoty oraz pancerne obrony bliskiej (m.in. Bibice, Mistrzejowice, Pękowice), w sumie było ich osiemnaście. W 1888 roku opracowano nowy plan obrony twierdzy, dzieląc ją na 8 sektorów obronnych. W tym okresie Kraków uzyskał status jednej z najważniejszych twierdz cesarstwa. Lata przed wybuchem I wojny światowej poświęcono na modernizację fortów artyleryjskich oraz likwidację już niepotrzebnych fortyfikacji rdzenia twierdzy.

***

Chrzest bojowy Festung Krakau przeszła w 1914 roku. Wtedy jej potencjał bojowy został znacznie zwiększony przez nowe sieci okopów, tak charakterystycznych dla krajobrazów pól bitewnych I wojny, stanowiska artylerii, karabinów maszynowych i reflektorów oraz kawerny (podziemne schrony). W grudniu wojska rosyjskie gen. Dymitriewa zaatakowały umocnienia na wzgórzu Kaim (Bieżanów). Po krwawej walce, która kosztowała życie ok. 2000 Rosjan i 1000 Austriaków napastnicy zostali zmuszeni do odwrotu. Obrońców wspierały baterie artylerii ciężkiej z Lasu Wolskiego i fortu Kościuszko. W 1917 roku twierdza została przeklasyfikowana na umocniony przyczółek mostowy. Rok później przeszła w ręce polskie, ale żadnych dalszych prac już nie prowadzono. Bojowa historia dawnej austro – węgierskiej twierdzy kończy się na II wojnie światowej. Podczas kampanii wrześniowej walczono w pobliżu fortu Tonie, a w 1945 roku część fortyfikacji została użyta do obrony przeciw nacierającej Armii Czerwonej.

***

Po wojnie kilkanaście fortów zburzono, z większości usunięto najcenniejsze zabytkowe wyposażenie, a część niszczeje pozbawiona opieki. Na szczęście coraz więcej zabytkowych fortyfikacji jest adaptowana do nowych funkcji. Istnieje więc realna szansa, że resztki potężnej niegdyś twierdzy zwyciężą w walce z czasem, zapomnieniem i ludzką obojętnością. Najciekawsze zachowane obiekty znajdują się zarówno w centrum miasta, jak i na jego obrzeżach. Dotarcie do nich nie przedstawia problemu. Mamy do wyboru bądź komunikację miejską, bądź popołudniowy spacer szlakiem CK fortów.

***

Wizytówka Krakowa, Zamek Wawelski, otoczony jest od strony ulicy Straszewskiego poaustriackimi umocnieniami, z których najbardziej rzucającym się w oczy elementem są dwie potężne kaponiery (dzieła obronne do obrony wzdłużnej wałów). To pamiątka po rdzeniu Twierdzy Kraków. Spośród budowli których powstanie zapoczątkowało istnienie twierdzy, w dobrym stanie zachowały się tylko dwie. Na wzgórzu Bronisławy stoi fort Kościuszko. Choć po II wojnie światowej zburzono jego bastiony, nadal prezentuje się bardzo okazale. Obecnie część zabudowań zajmuje hotel oraz niewielkie muzeum poświęcone Tadeuszowi Kościuszce. Burzliwe losy postanowiły, że budowla, która miała za zadanie bronić za wszelką cenę dostępu do miasta, dziś otwiera swoje bramy przed przybywającymi licznie gośćmi. Z górującego nad fortem kopca można podziwiać rozległą panoramę Krakowa i Małopolski. W pobliżu fortu znajdują się resztki schronów osłaniających nieistniejące już bramy Wola Justowska i na Bielanach. W centrum, przy ulicy Kamiennej stoi fort reditowy Luneta Warszawska. W latach okupacji funkcjonowało w nim więzienie Gestapo, a po wojnie więzienie Urzędu Bezpieczeństwa. Obecnie fort stanowi własność prywatną, można go zwiedzać tylko za zgodą właścicieli. Z bliźniaczego fortu Luneta Grzegórzecka (ul. Wandy) zachowały się jedynie resztki, zajmowane przez wojsko. Nie pozostały żadne fragmenty fortu Krakus. Dziś jedynie niewielkie zagłębienia w ziemi u podnóża kopca świadczą o tym, że istniały tam kiedyś szańce artyleryjskie.

***

Przy ulicy Stawarza na Krzemionkach wznosi się fort wieżowy Święty Benedykt. Niestety można go oglądać jedynie z zewnątrz, ponieważ w środku od niepamiętnych czasów trwają prace remontowe. Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś te prace zostaną ukończone i będzie można bez przeszkód zwiedzać ten unikatowy zabytek XIX – wiecznej sztuki fortyfikacyjnej. Podobny fort Krzemionki został zburzony, a na jego miejscu stoi budynek telewizji.
Luneta Warszawska to nie jedyny fort przy ulicy Kamiennej. Znajduje się tam również bastion III Kleparz – kolejny z fortów reditowych. Jego mury były chronione przez kaponiery, zwane ze względu na charakterystyczny kształt „kocimi uszami”. Jest to jeden z nielicznych obiektów twierdzy otoczonych staranną opieką. W przyszłości ma tu powstać schronisko turystyczne oraz ekspozycja poświęcona historii twierdzy. Na wewnętrznym dziedzińcu urządzono parking.

***

Kolejny ocalały fort reditowy można obejrzeć na zachód od ulicy Rydla. To fort Zarzeką, obecnie przez nikogo nie użytkowany. Inną pamiątka po twierdzy jest szaniec artyleryjski przy Skałkach Twardowskiego. Przy ulicy Geodetów stoi fort pancerny Grębałów. Można go zwiedzać za zgodą wlaścicieli – ogniska TKKF Przyjaciel Konika. Był to mały fort pancerny uzbrojony w armaty kal. 80mm. Inny fort pancerny – Dłubnia, znajduje się przy ulicy Sandora Petofiego. To z kolei był wielki fort, którego uzbrojenie oprócz armat 80mm stanowiły haubice kal. 150mm. Także on trafił w ręce prywatne, istnieje jednak możliwość jego zwiedzania. Na północ od ulicy Architektów zachował się fort artyleryjski Krzesławice. Podobnie jak Luneta Warszawska, również on zapisał się tragicznie w dziejach miasta. Na jego terenie podczas II wojny światowej dokonywano masowych egzekucji. Obecnie ma w nim siedzibę Dom Kultury. Przy ulicy Wawelskiej można zobaczyć fort artyleryjski Batowice, a przy ulicy Ognistych Wici fort pancerny Mistrzejowice. Nikt nie sprawuje nad nimi opieki, można je zatem zwiedzać swobodnie. Na terenie gminy Zielonki znajduje się przerobiony na hotel fort artyleryjski Marszowiec.

Fort pancerny Skała, przy ulicy Do Obserwatorium został przerobiony na obserwatorium astronomiczne. Można je zwiedzać jedynie z zewnątrz. Przebudowa sprawiła, ze obecny wygląd zabytku znacznie różni się od pierwotnej wersji. Nieopodal, przy ulicy Jagiełki położony jest niewielki fort Olszanica, pełniący obecnie rolę stadniny koni.

***

Chociaż po potężnej i niezdobytej twierdzy zachowało się do dziś ponad sto obiektów, jedynie nieliczne doczekały się starannej opieki, która daje im szansę przetrwania przez kolejne lata. Zdecydowana większość, pozostawiona na pastwę upływającego czasu powoli niszczeje. Wkrótce nadejdzie czas, kiedy tylko kilka ocalałych budowli obronnych będzie świadczyć o militarnym znaczeniu, jakie austro – węgierskie władze przywiązywały do Krakowa.

Bartosz Fuchs
zdjęcia: Andrzej Sierosławski

Twierdza Krakow | fot. Andrzej Sierosławski / Modny Kraków

 

Fort 52a Łapianka inaczej zwany Fortem Jugowice znajduje się przy ulicy Fortecznej. Obecnie często zaglądają do niego miłośnicy gry w paintball, a jeszcze nie tak dawno temu znajdowała się w tym miejscu wytwórnia napojów, po której pozostały ruiny dobudowanych wokół budynków, dalekich architektonicznie od samej konstrukcji fortu. Postępująca dewastacja sprawia, że ten imponujący i wciąż całkiem nieźle zachowany obiekt niszczeje w szybkim tempie.

Twierdza Krakow | fot. Andrzej Sierosławski / Modny Kraków

 

Fort 31 św. Benedykt zlokalizowany jest w Podgórzu na Wzgórzu Lasoty. To właśnie u jego stóp odbywa się doroczne święto Rękawki. Stanowi on unikatowy przykład europejskiej architektury fortecznej – takich zabytków zachowało się na naszym kontynencie bardzo niewiele. Obiekt był wielokrotnie przebudowywany na przestrzeni wszystkich lat swego istnienia i pełnił różne funkcje. Adaptowano go nawet na cele mieszkalne. W 1991 roku przystąpiono do współczesnego remontu fortu. Jego dalsze losy wciąż stoją pod znakiem zapytania – na ten temat od lat toczą się liczne spory.

Twierdza Krakow | fot. Andrzej Sierosławski / Modny Kraków

 

Fort 2 Kościuszko mieści się na wzgórzu św.Bronisławy. Prowadzi do niego Aleja Waszyngtona. Obecnie jest on najlepiej utrzymanym spośród wszystkich fortów. Mieści się w nim siedziba radia RMF FM, muzeum, hotel i restauracje, w tym sezonowe ogródki kawiarniane. Dziś trudno uwierzyć, że ów fort należał do najbardziej zdewastowanych. Gdyby nie wysiłki prof. Bogdanowskiego, a wraz z nim krakowskiego środowiska naukowego, postępująca dewastacja doprowadziłaby ten obiekt do całkowitej ruiny.

Twierdza Krakow | fot. Andrzej Sierosławski / Modny Kraków

 

Fort Bielany (Krępak) jest fortem rozproszonym. Powstał jako ostatni z całej Twierdzy, nie nadano mu nawet numeru. Dopasowano go do topografii terenu, składa się więc z wielu oddalonych od siebie elementów. Niektóre z nich należą do szczególnie oryginalnych rozwiązań architektury fortecznej. Obecnie zabudowania tego fortu nie są w żaden sposób wykorzystywane, ale też – to co się zachowało, można bez przeszkód zwiedzać.

Twierdza Krakow | fot. Andrzej Sierosławski / Modny Kraków

 

Fort 53 Bodzów stał niegdyś na Górze Kostrzewskiej, dziś pozostały po nim wyłącznie ruiny, które jedynie symbolicznie przypominają o jego dawnej świetności. W latach 50-tych XX wieku przeznaczono go do rozbiórki celem pozyskania cegieł. Gdy okazało się, że ich wartość będzie niższa niż koszt prac demontażowych pomysł ów porzucono. Obecne zniszczenia są efektem nieprzemyślanych detonacji mających na celu zburzenie fortu.

Twierdza Krakow | fot. Andrzej Sierosławski / Modny Kraków

 

Fort 50 Prokocim kryje się w głębokim parowie w sąsiedztwie współczesnych zabudowań Instytutu Farmacji UJ w Prokocimiu. Tak jak większość zabytkowych obiektów Twierdzy Kraków niszczeje i z roku na rok staje się areną coraz bardziej rozległych dewastacji. Mimo to przysłużył się sztuce – kręcono w nim kilka filmów, w tym długometrażowy „Pan Bruno”, którego akcja osadzona jest w Krakowie.

Leave a Reply