Modny Kraków

Plenerowa nauka historii

Zostać żołnierzem można nie tylko poprzez wstąpienie do armii. Od kilku lat intensywnie rozwija się w Polsce nurt rekonstrukcji historycznych. Jego idea jest bardzo prosta: miłośnicy danego okresu w dziejach sporządzają repliki strojów, uzbrojenia i wyposażenia, a następnie z ich pomocą odtwarzają epizody związane z czasami, które sobie upodobali.

Pola Chwały | fot. Jacek Dyląg / Modny Kraków
– Pierwsze bractwa rycerskie w dzisiaj znanej nam formie zaczęły się formować w latach 90-tych ubiegłego wieku – mówi Jan Nałęcz, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Miłośników Historii Wojskowości „Pola Chwały” – Największy rozwój różnych grup następuje jednak właśnie teraz, a rozpoczął się jakieś 6-7 lat temu – dodaje. W tym rozwoju Stowarzyszenie, które założył wraz z Robertem Kowalskim i przyjaciółmi, ma swój ważny wkład. „Pola Chwały” to bowiem zarówno organizacja charytatywna, jak i wydarzenie, które od dziewięciu lat, zawsze pod koniec września, gromadzi miłośników historii i wojskowości.

Ta olbrzymia impreza plenerowa, rozgrywa się w różnych punktach Niepołomic zabierając publiczność w podróż do przeszłości. – Specyfika imprezy polega na dopracowaniu przekazu spersonalizowanego względem wieku uczestnika oraz stanu jego wiedzy historycznej – wyjaśnia Robert Kowalski – prezes Stowarzyszenia Miłośników Historii Wojskowości „Pola Chwały”. – Zróżnicowany i wielopoziomowy program może być interesujący dla każdego, począwszy od małych dzieci, poprzez młodzież, do osób dorosłych oraz od osób bez żadnego przygotowania historycznego po naukowców-zawodowych historyków – dodaje.

Pola Chwały | fot. Jacek Dyląg / Modny KrakówW praktyce oznacza to, że jedni mogą rozgrywać bitwy za pomocą figurek na planszach, inni odgrywać osobiście role z dawnych czasów, a jeszcze inni – przyglądać się temu wszystkiemu. A jeśli zechcą – także podjąć osobiste zaangażowanie. – Uczestniczyć w działaniach grup rekonstrukcji historycznych mogą w zasadzie wszyscy, choć ograniczeniem może być sprawność fizyczna i wygląd zależnie od roli – mówi Jan Nałęcz. – Są też formacje w których nie służyły historycznie kobiety, a osobna sprawa to udział dzieci – osoby nieletnie nie mogą wypożyczać broni na ślepą amunicję, bo wymagany jest dowód osobisty. Ograniczeniem jest również wygląd – nie można mieć np. długich włosów prezentując żołnierza Waffen SS – opisuje. Sama chęć i predyspozycje fizyczne nie wystarczą: trzeba się liczyć także z wydatkami. W zależności od okresu historycznego i prezentowanej formacji może to być koszt od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych. Jednak jak zaznacza Jan Nałęcz, są grupy, które na początku pomagają nowym członkom pożyczając sprzęt i umundurowanie. Choć to przede wszystkim męska zabawa, to i kobiety mogą się w niej odnaleźć.

Biorą udział najczęściej w rekonstrukcjach z okresu II wojny światowej, szczególnie Powstania Warszawskiego, występują jako ludność cywilna, oraz udzielają się w odtwarzaniu scen życia codziennego w XVII wieku i średniowieczu. – Jest to hobby czasochłonne. Wymaga zarówno pracy fizycznej – to konserwacja i tworzenie replik sprzętu, jak i merytorycznej, do której należy czytanie źródeł i ogólne poszukiwanie wiedzy historycznej – mówi Jan Nałęcz. To ważne, ponieważ staranność w odtwarzaniu dawnych dziejów jest priorytetem: na ogólnodostępne prezentacje i zloty przybywa bowiem także ogromna liczba widzów, dla których zetknięcie z grupami rekonstrukcji historycznych jest spotkaniem z żywą historią. Dla nich rekonstruktorzy są aktorami w opowieści o przeszłości, wierzą im i chłoną z zainteresowaniem przedstawiane sceny.
Pola Chwały | fot. Jacek Dyląg / Modny Kraków
Szczególnie dla dzieci i młodzieży ta forma poznawania losów Polski i świata jest bardzo atrakcyjna: wzbudza ciekawość i inspiruje. – Zainteresowanie „Polami Chwały” oceniamy na ponad 20 tysięcy odwiedzających i około 600 czynnych uczestników prezentujących swoje pasje – mówi Robert Kowalski. W tym roku mieli oni okazję zwiedzać obozy wojskowe oddziałów rekonstrukcyjnych podzielone na poszczególne epoki – od starożytności po współczesność. Każdy mógł z bliska oglądać żołnierzy, broń i pojazdy wojskowe. Ulicami miasta przechadzały się wojskowe patrole z różnych epok, odbyła się także widowiskowa defilada, podczas której zaprezentowały się wszystkie oddziały biorące udział w imprezie. Kto tegoroczne „Pola Chwały” przegapił, ten może już teraz rezerwować czas na kolejną edycję w 2015 roku. (B)

zdjęcia: Jacek Dyląg

 

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o