Modny Kraków

Kino nowej generacji

kino nowej generacji

W Krakowie odbyła się konferencja Euro Cinema Expo 2011, której tegoroczne hasło brzmiało:„Jak zarobić na kinie 3D”. Bo sprawa wcale nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Prowadzenie kina w wersji analogowej – czyli tradycyjnej nie należy do tanich. Patrząc więc z biznesowego punktu widzenia trzeba niemałych kwalifikacji, by w ogóle na kinie zarabiać. Z pomocą przychodzą chociażby nowoczesne rozwiązania techniczne pozwalające zmniejszyć lub wyeliminować część kosztów, takie jak cyfrowy sposób wyświetlania filmów, które prelegenci omawiali na przykładzie Małopolskiej Sieci Kin Cyfrowych (MSKC). Eksperci z kraju i zagranicy w swoich wystąpieniach przedstawiali ogromną dynamikę wzrostu ilości ekranów cyfrowych w Europie. Dla przeciętnego widza liczyć może się ewentualny efekt finalny: mniejsze koszty po stronie właścicieli kin mogą oznaczać bardziej przyjazne ceny biletów.

Według przedstawionych danych w czerwcu 2010 roku w europejskich kinach działało 6680 ekranów cyfrowych, natomiast na początku 2011 roku było ich już ponad 10 tysięcy. Warto przypomnieć, że proces cyfryzacji kin rozpoczął się w 2006 roku. Te dane unaoczniają trend, jaki ma obecnie miejsce. Prognozy mówią, że ta prędkość przyrostu ilości ekranów cyfrowych będzie rosła jeszcze co najmniej przez kilka lat. W czerwcu 2010 w Polsce było 260 ekranów cyfrowych, z czego prawie wszystkie miały możliwość wyświetlenia filmów trójwymiarowo. Ten fakt jest właściwie ewenementem na skalę europejską, gdyż proporcja kin cyfrowych do kin 3D w innych krajach jest zupełnie inna.

***

Tematem, który dominował pierwszego dnia konferencji był sposób finansowania kin cyfrowych ze źródeł publicznych. Doskonałym przykładem jest działająca coraz prężniej Małopolska Sieć Kin Cyfrowych, która uzyskała dotację z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Unii Europejskiej. Tak oto 12 kin lokalnych otrzymało możliwość zakupu i instalacji nowoczesnych projektorów cyfrowych w standardzie D-Cinema przy udziale własnym w kosztach przedsięwzięcia w wysokości 30%. W ten sposób podupadające często kina w małych miejscowościach stały się konkurencyjnymi ośrodkami kultury mogącymi wyświetlać premierowo filmy i przyciągać tym samym lokalną społeczność, która do tej pory do kina musiała jechać do większego miasta, lub po prostu nie korzystała z tej formy rozrywki.

***

Ale skąd w ogóle brać pieniądze na prowadzenie kina? Wystarczy pobieżne podsumowanie by dojść do wniosku, że przecież… nie z biletów. W jaki sposób więc inwestować prywatne środki i pozyskiwać fundusze ze źródeł innych niż publiczne? Podstawowymi i narzucającymi się formami takiego finansowania jest kredyt lub leasing, jednak najciekawszą i zupełnie nową formą jest model Virtual Print Fee (w skrócie VPF). Model ten zakłada pośrednictwo integratora rynku kinowego, który dostarcza kinu technologię (przede wszystkim projektor) i swoje usługi. Właściciel kina korzystający z modelu VPF płaci maksymalnie 30% ceny projektora D-Cinema, a resztę spłacają przez kilka następnych lat… dystrybutorzy filmów. Idea polega na tym, że dystrybutor, który chce wyświetlać swoje filmy, musi zapłacić za sprzęt, na którym takie wyświetlenie się odbędzie, a środki na te opłaty pozyska z oszczędności wynikającej z braku konieczności wykonania kopii filmu na taśmie filmowej. Dla porównania, koszt wykonania kopii na taśmie to kwota rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, natomiast na koszt kopii cyfrowej składa się cena dysku twardego i wygenerowania klucza dekodującego. Ponadto taki dysk twardy i kopia cyfrowa może być używana wielokrotnie bez straty jakości. Już wkrótce pojawi się możliwość przesyłania filmów do kin za pomocą łącz satelitarnych, co całkowicie wyeliminuje koszt materialnego nośnika filmu.

Nie oznacza to jednak śmierci kina analogowego. Jak dotąd właściwie każdy film jest dystrybuowany na taśmie filmowej i nie zmieni się to z dnia na dzień. Proces cyfryzacji nieuchronnie będzie się rozwijał, ale dopóki ostatni film na taśmie nie zostanie zdigitalizowany w wysokiej jakości, stare projektory będą miały w kinach swoje miejsce.

Model VPF to z pewnością znakomite rozwiązanie jeśli chodzi o tworzenie nowych kin i rewitalizację starych, ale to dopiero początek drogi dla osób, które pragną prowadzić rentowne kino w dzisiejszych czasach.
Co pomaga w zarobkowaniu na kinie? Poza oczywistymi metodami uzyskania przychodu, jakimi są gastronomia oraz reklamodawcy, technologia cyfrowa przyniosła nowe możliwości. To co powszechnie określa się mianem alternative content, czyli treścią alternatywną, powoli, ale skutecznie znajduje swoje miejsce w salach kinowych. Jakiś czas temu wszyscy mogli usłyszeć o bezprecedensowej transmisji w jakości HD z nowojorskiej The Metropolitan Opera do jednego z łódzkich teatrów. Obecnie kina zrzeszone w MSKC raz w miesiącu oferują swoim widzom transmisję lub retransmisję z The Met, z Opery Francuskiej oraz z moskiewskiego Teatru Bolszoj, a już od marca obejrzeć można będzie spektakle z London National Theatre. Mimo tego, że w Polsce ten pomysł dopiero jest rozwijany, już dzisiaj spotyka się z ogromnym zainteresowaniem. Bilety na te wydarzenia są droższe niż normalne wejściówki na seans filmowy (30 – 35zł), a mimo tego sale są wypełnione po brzegi. Wielką popularnością w Europie cieszą się także transmisje koncertów artystów muzyki popularnej, jak np. Robbiego Williamsa czy Simply Red. Podczas ostatnich mistrzostw świata w piłce nożnej w RPA sieć Multikino korzystała z tej samej technologii by transmitować mecze piłkarskie.

Niewątpliwie są to zmiany na lepsze. Zwiększa się konkurencyjność małych kin, a nowe technologie obniżają koszty prowadzenia takiej działalności. Warto tutaj wspomnieć również o standardzie E-Cinema wprowadzanym do kin studyjnych, których nie stać na zakup projektora D-Cinema lub nie mają szans wygenerować na tyle zysków by taki projektor spłacić w rozsądnym okresie czasu. W takiej sytuacji projektor E-Cinema jest doskonałym rozwiązaniem. Jest on wielokrotnie tańszy przy zachowaniu wysokiej jakości projekcji, której źródłem jest odtwarzacz Blue Ray. Jakkolwiek by spojrzeć, kino czeka zupełnie nowa jakość i bezsprzecznie cyfrowa przyszłość.

Piotr Niwelt
fot. Piotr Kędzierski

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o