Modny Kraków

Król sceny

morrissey

„Żyjąca ikona Wielkiej Brytanii”, „jeden z najbardziej wpływowych artystów wszech czasów”, „najlepszy tekściarz na Wyspach”. Steven Patrick Morrissey. Po prostu Morrissey. 22 lipca wystąpi w Krakowie.

Jak doszło do tego, że posiadaczem tych wszystkich tytułów jest ten 52-latek z wydatną szczęką, rozczochranymi włosami, występujący często w rozchełstanej koszuli (co może niezdrowo przypominać Krzysztofa Cugowskiego z Budki Suflera)?
Z prostego powodu: w 1982 roku założył zespół, który The New Musical Express ogłosił najbardziej wpływowym w historii nawet przed The Beatles, nagrał z nimi 4 albumy studyjne wypełnione piosenkami o samotności, zagubieniu i pożądaniu, które nuci cała Wielka Brytania i pół świata, a od ponad 20 lat (z kilkuletnią przerwą) kontynuuje karierę solową wciąż zachwycając, szokując i umieszczając kolejne single na szczytach list przebojów.

Depresja to moja sztuka
Gdy 22 maja 1959 r. mały Steven po raz pierwszy zobaczył świat czyli sufit szpitala w Davyhulme na przedmieściach Manchesteru, jego rodzice – salowy Peter i bibliotekarka Elizabeth nie spodziewali się raczej, że za 25 lat ich syna będzie słuchać cała Wielka Brytania. W walce z przygnębiającą rzeczywistością robotniczego miasta towarzyszył mu James Dean, muzyka Dusty Springfield, Marianne Faithfull oraz książki Oscara Wilde. Ojcu zawdzięcza wizytę na pierwszym poważnym koncercie – T.Rex. Zostaje szefem brytyjskiego fanklubu New York Dolls, a w 1978 r. wstępuje do swojego pierwszego punkowego zespołu – The Nosebleeds, który jednak rozpada się jeszcze w tym samym roku. Wraz z Billym Duffym zasila Slaughter & The Dogs – ten jednak również długo nie przetrwa. W międzyczasie pisze listy do magazynów muzycznych oraz wydaje książkę o swoim ulubionym zespole The New York Dolls (dwa lata później ukaże się jego praca o Jamesie Deanie).
Ucieczka w sztukę nie pomaga jednak młodemu mieszkańcowi Manchesteru obronić się przed depresją. W 1992 r. powie: depresja towarzyszy mi cały czas. To tak przytłaczające uczucie, że właściwie kontroluje całe życie, nie można jej przezwyciężyć, nie można nic poradzić (…) np. pójść do klubu, wypić Millera i już będzie po niej. Nie pomagają mu Prozac ani lit. Depresja stanie się za to potężną siłą jego twórczości.

Co za różnica?
W 1982 r. Morrissey spotyka gitarzystę Johna Mahera, z którym łapie świetne porozumienie. Tworzą zespół, w którym po kilku zmianach ostatecznie zostają Mike Joyce i Andy Rourke. Maher staje się Johnny’m Marr’em, gdyż nosi identyczne nazwisko jak perkusista The Buzzcocks. Panie i panowie, przed Wami – The Smiths!
Pierwszy singiel „Hand in Glove” wydają w maju 1983 r. Znajdzie się on na debiutanckiej płycie zespołu, która ukazuje się w lutym następnego roku. Album nosi niewyszukany tytuł „The Smiths”. Singlem zostaje utwór “What Difference Does It Make?”. Wraz z pierwszą płytą pojawiły się pierwsze kontrowersje. Utwory “Reel Around the Fountain” i “The Hand That Rocks the Cradle” oskarżano o aprobatę dla pedofilii, a „Suffer Little Children” dotykało sprawy tzw. morderstw na wrzosowiskach czyli serii zabójstw dokonanych na dzieciach przez Iana Brady’ego i Myrę Hyndley. Płyta wdrapała się na drugie miejsce brytyjskiej listy przebojów. Nastał czas The Smiths.

The Smiths mordują
W 1985 r. grupa wydaje drugi album „Meat is Murder”, która osiąga szczyt na brytyjskich listach. Tytuł to ukłon w stronę wegetarianizmu Morrissey’a, który od 11 roku życia nie je mięsa. „Jeśli kochasz zwierzęta, nie widzę sensu, by je krzywdzić” – mówi. Wegetarianizm oraz aktywne członkostwo w ruchach o prawa zwierząt (m.in. PETA) zawdzięcza matce. W 2009 r. zejdzie ze sceny podczas koncertu na festiwalu Coachella, gdy poczuje zapach smażonego mięsa.
„Meat is Murder” jest bardziej urozmaicona muzycznie, ale też upolityczniona. Morrissey rozwija się tekstowo. W „That Joke Isn’t Funny Anymore” porusza problem znęcania się, którego doświadczał w dzieciństwie, w “The Headmaster Ritual” i “Barbarism Begins at Home” atakuje rząd. Margaret Thatcher już niedługo dostanie się jeszcze mocniej…

Rok później ogłaszają powszechnie, że królowa nie żyje. „The Queen is Dead” to album powszechnie uznawany za najlepszy w ich dorobku. “The Boy With the Thorn In His Side” sam Morrissey uznaje za swój ulubiony utwór The Smiths. “There Is a Light That Never Goes Out”, “Bigmouth Strikes Again” i pozostałe siedem piosenek zapewniło kapeli miejsce w historii światowej muzyki i alternatywnego rocka. Niestety, w zespole zaczyna się psuć. Za narkotyki wylatuje Rourke, Marr jest wyczerpany, ostro pije, kłóci z Morrissey’em i wreszcie odchodzi. Gdy płyta „Strangeways, Here We Come” ujrzy światło dzienne i osiągnie komercyjny sukces (wcześniej publikują ostatni wielki hit singlowy “Sheila Take a Bow”), The Smiths już nie istnieją.

Nienawiść, miłość, Morrissey
Zaledwie pół roku po rozpadzie legendarnego zespołu, Morrissey wydaje swoją pierwszą solową płytę „Viva Hate” promowaną piosenkami “Suedehead” i “Everyday Is Like Sunday”. Lepsze płyty jak „Bona Drag” czy „Vauxhall and I” przeplata z gorszymi. W 2009 r. ukazała się dziewiąta, jak na razie ostatnia, płyta artysty „Years of Refusal”. Zamilkł na 7 lat między 1997 a 2003 r. Poza tym okresem cały czas śpiewa, zachwyca i szokuje.
Krytykuje polityków z lewa i prawa – od Tony’ego Blaira poczynając na George’u Bushu kończąc. Oskarża gwiazdy pokroju Madonny i Eltona Johna o życie celebrytów i miałkość tekstów, a sam odpiera zarzuty o rasistowskie poglądy i zachowania. Nazywa McDonald’s przemysłem śmierci. Inspiruje nowe pokolenia artystów od Oasis przez Radiohead po Blur. W 2006 r. w BBC Culture Show zostaje wybrany drugą największą ikoną spośród żyjących Brytyjczyków – przegrywa z Davidem Attenborough, wyprzedza Paula McCartney’a i Davida Bowie.

W lipca pojawi się w Polsce po raz drugi (wcześniej w 2009 r.). 22 wystąpi w klubie Studio, dwa dni później w warszawskiej Stodole. Warto tam być.

Paweł Zając
foto: „Years of Refusal” – mat. prasowe dystrybutora

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o